Dziennik Kawy
W zimie w Quebecu jest pewna logika, której naprawdę nie da się wytłumaczyć ludziom, którzy jej nigdy nie doświadczyli. Jest minus dwadzieścia stopni.
Kawa, którą pijesz w Carrera, ma za sobą długą drogę. Ziarna uprawiane tysiące kilometrów stąd, zbierane ręcznie, fermentowane, suszone, sortowane.
Jesteś w Québecu latem. Słońce oświetla szare kamienie Starego Québecu, ulica Petit Champlain tętni życiem, a ty potrzebujesz chwili wytchnienia.